ohny mial 16 lat i byl w siódmym niebie. Odkryl droge na szkolny strych i wlasnie teraz siedzial powyzej umywalni w szatni dziewczyn. Skonczyl robienie dziurki do podgladania kiedy grupa dziewczyn zaczela wchodzic do szatni po cwiczeniach. Johny siedzial tu juz przeszlo dwie godziny w niewygodnej pozycji w tym goracym i zakurzonym miejscu. Rachel , najbardziej goraca dziewczyna w szkole , zaczynala brac prysznic blisko Johnyego . Jej mlode, jedrne piersi blyszczaly w goracej wodzie. Panna Reynolds, trenerka brala prysznic obok Rachel . Panna Reynolds miala jakies 25 lat i byla wysportowana . Johnyy nie móglby uwierzyc w swoje szczescie, szybko opuscil spodnie i zaczal sie masturbowac. Byl w transie parzac na panne Reynolds, na jej sprezyste, umiesnione cialo. Rozpalal go sposób w jaki pracowaly miesnie w jej poteznych nogach gdy poruszala sie pod rozpylaczem wody. Johny oparl sie o podwieszany sufit, zeby lepiej popatrzec i wtedy stracil równowage. Przewrócil sie na panele sufitowe i lamiac je wpadl do umywalni. Uderzyl sie w glowe i stracil przytomnosc. Gdy otworzyl jego oczy stwierdzil ze on jest otoczony przez nagie dziewczyny. Cala jego odziez byla odrzucona na bok a on tez byl nagi. Mokre dziewczyny kleczaly na jego rekach i nogach. Stwierdzil tez, ze byl zakneblowany swoja skarpeta. Nie mógl ruszac sie i nie mógl zawolac o pomoc. Panna Reynolds stanela miedzy jego rozciagnietymi nogami usmiechnela sie. - Ach, maly zboczeniec obudzil sie - powiedziala . Ruszyla naprzód stawiajac noge na jego czlonku i przyciskajac go do podlogi. Johny wydal cichy krzyk i próbowany sie wyrwac, ale dziewczyny trzymaly go mocno. Panna Reynolds zasmiala sie i cofnela noge . - Widzicie dziewczeta - powiedziala. - Ten maly zboczeniec marzy o tym, zeby was pieprzyc, ale takim malym kogutem nie da razy zaspokoic kobiety. Podniosla stopa jego obolalego czlonka i zaczela piescic jego jadra palcami u nóg. - Ale sa jeszcze inne sposoby, byscie mogly sie zabawic wykorzystujac jego klejnoty - powiedziala szczerzac zeby do chlopca lezacego bezsilnie na mokrej podlodze.. Do Johnyego dotarlo, ze jest w prawdziwym klopocie. Patrzyl przerazonym wzrokiem na dziewczyny dookola szukajac u nich jakiejs pomocy, ale wszystkie usmiechaly sie w zapalonym oczekiwaniu. Kilka z nich piescilo sie nawzajem. Jedna z dziewczyn, Kristen, z która krótko chodzil usmiechala sie do niego i piescila sama. Wolna reka poslala mu calusa. - Caluje na pozegnanie twoje jaja - powiedziala i zaczela chichotac. Panna Reynolds przestala pieszczotliwie obracac jego jadra o podloge. Cofnela sie o krok i kopnela je celnie. Chlopiec odpowiedzial zduszonym przez skarpete, piskliwym jekiem. Próbowal sie zwinac, by zaslonic zranione klejnoty, ale dziewczyny trzymaly go mocno. Zaczal jeczec i plakac. Panna Reynolds uniosla wysoko noge i opuscila ja ciezko trafiajac dokladnie w jego moszne. Obracala stope i rozgniatajac jego jaja o podloge. Przeniosla caly ciezar na te stope i krecila nia tanczac na jego plonacej meskosci. Przez mgielke bólu Johny slyszal okrzyki i smiechy dziewczyn. Byl za slaby i otepialy bólem, by walczyc. Kobieta w koncu przestala, a chlopiec byl na skraju przytomnosci czujac, jakby ktos podbrzusze przypalal mu ogniem. Panna Reynolds schylila sie i wziela w reke jego nabrzmiale jadra - Jeszcze sa cale - stwierdzila. - Rachel, on zaczal podgladanie od ciebie. Pozwole, zebys ty zadecydowala o jego losie. "Hmm - pomyslala Rachel. - Zawsze zastanawialam sie jak to jest zgniatac facetowi jaja. Kilka razy kopalam chlopaków po jajach, ale zawsze byli ubrani i dzialo sie to bardzo szybko..." Spazm rozkoszy przebiegl po nagim ciele Rachel, gdy stanela na jadrach jeczacego z bólu Johnyego. Dziewczyny wokól zaczynaly jeczec w ekstazie pieszczac sie nawzajem. Rachel stala na jednej nodze dociskajac do podlogi klejnoty chlopaka. Podskakiwala lekko, by zwiekszyc sile nacisku. Za czwartym razem przechylila stope by opadajac zgniesc lewe jadro a w sekunde pózniej prawe. Poczula jak miazdzy stopa jedno a potem drugie jadro. Chlopiec wygial sie w kablak, krzyknal po raz ostatni, wywrócil oczy i zemdlal. Dziewczyna miala potezny orgazm czujac pod palcami stóp plaska moszne z kawalkami peknietych jader. Johny ocknal sie kilka godzin pózniej za szkola czujac potworny ból miedzy nogami. Nie mógl sie ruszyc. - Lepiej powiedz wszystkim, ze miales wypadek zpadajac z drzewa - powiedziala panna Reynolds. - Inaczej z pomoca dziewczat zabije cie. Odeszla smiejac sie, by zadzwonic po ambulans, zostawiajac Johniego wijacego sie z bólu na trawniku.