Metalowe kajdanki wpijają mi się boleśnie ostrą krawędzią w nadgarstki, gdy przyciskasz mnie całym Swoim ciężarem do łóżka. Tak.... to szaleństwo...
- Chcę żebyś pieprzył mnie ostro i mocno! Chcę być mocno pierdolona!....- dysząc z podniecenia powtrzam na Twoje polecenie i chociaż coś we mnie opiera sie by to mówić, to jednocześnie bardzo wzmaga to moje podniecenie. Jakby powoli, ale coraz silniej te słowa uwalniały we mnie lubieżność i wyuzdanie.
- Wypieprzę cię ostro. Rozerwę cię i przebiję. Chcę byś poczuła mojego kutasa w gardle!
Chwytasz mnie za włosy kierując moje usta w stronę w Swojego członka.
Szaleństwo... ostre... zdyszane... jęczące... skamlące... i Ty w moich ustach...
- Dobrze obciągasz... dobrze...
Odciągasz moją głowę na chwilę.
- Powiedz, że jesteś lubieżną kurewką.
- Tak mój Panie, jestem Twoją lubieżną kurewką... - wyrzucam jednym tchem pragnąc jak najszybciej chwycić Cię znów w usta. Pozwalasz mi go wziąć głęboko jeszcze na chwilę.
Przez te kilka godzin, gdy jechałam tutaj do Ciebie i gdy w mojej cipce wibrowały kuleczki gejszy, zrobiłam się bardzo wilgotna. Nie wiedziałam, że aż tak bardzo, ale teraz, gdy zacząłęś posuwać moją cipkę, słyszę krępujące, ale jakże podniecające chlupotanie...
Rżniesz mnie dłonią, coraz mocniej, ostro, do bólu, w obie dziurki... i chociaż nadal upieram się, że nie jestem masochistką, podnieca mnie ten ból i to, że zadajesz mi go w ten sposób. Bo tylko Ty możesz mi to robić... Jestem Twoją własnością. I kiedy zadajesz mi ból, to jakbyś potwierdzał, że należę do Ciebie....
Nagle zauważasz na pościeli wilgotną plamkę: moje soki leciutko zabarwione krwią. Chyba mnie zadrapałeś w środku.
- Pochyl się.
Opieram ręce o łóżko klęcząc na czworakach.
- Niżej. Chcę sprawdzić czy twoje dziurki nadają się do używania.
Pochylam się jeszcze niżej wyciągając ramiona przed siebie i opierając głowę na pościeli, a Ty powoli i metodycznie, chwytając mnie jedną ręką za tyłek, wkładasz mi palce między wysoko uniesione i wypięte pośladki, rozpychając najpierw długo jedną dziurkę, a potem drugą i badasz dokładnie moje wnętrze. Czuję się jak niewolnica na targu, jak klaczka, której użyteczność bada jej kupiec... jak przedmiot, którego cena zależy od tego, na ile jest użyteczny... i.... ze zdziwieniem zauważam, że bardzo mnie to podnieca.... i mimo lekkiego bólu, który odczuwam... Tak... mam dziś bardzo wymęczoną cipkę... ale zgadzam się na to... i moje posłuszeństwo sprawia mi rozkosz.
- Nadajesz się do używania. - stwierdzasz po chwili.
Przedziwne, jak coś tak poniżającego może być tak podniecające.
I znów zadajesz mi pytanie, które zadałeś mi już kiedyś - czy wolałabym być sprzedana za bardzo niską cenę, czy za bardzo wysoką. Hmmm.... nigdy nie odpowiedziałam na to pytanie. I teraz też milczę, bo... nie chcę być sprzedana. I Ty wiesz o tym Kochany.
Tulisz mnie ciepło, a po chwili czuję znów Twoje narastające podniecenie. I już jestem gotowa. Czego tylko zapragniesz i w jakikolwiek sposób. Twoje namiętne pocałunki sprawiają, że znów narasta we mnie wilgoć. I pierwszy Twój palec wędruje szybko do mojej cipki.
- Powiedz o sobie coś bardzo poniżającego. - słyszę Twoje życzenie.
Na chwilę moje podniecenie nieco opada i sztywnieję cała. I bronię się przed tym w milczeniu. Zamykam oczy ze wstydu, gdy pojawia mi się ta myśl, poniżająca myśl. Bardzo poniżająca.
- No, powiedz. Bo nie pozwolę ci dojść.
Włożyłeś mi już cztery palce i nakazujesz mi powiedzieć to, co przyszło mi do głowy, a ja nie chcę, bo pamiętam jaki ból kiedyś odczuwałam na wspomnienie tego, co wtedy wydawało mi się najbardziej poniżające dla mnie, jako kobiety. Bo kiedy jeszcze byłam w liceum, przeczytałam wywiad z jakimś pisarzem... nie pamiętam jego nazwiska... Mówił o kobietach w taki sposób, że czytając to, poczułam się jak szmata... Zwłaszcza gdy nazwał kobietę...
- Powiedz to. - posuwasz mnie coraz szybciej, ale gdy widzisz, że zbliżam się do orgazmu, zatrzymujesz dłoń w mojej cipce.
- Nie! Nie mogę! - jęczę z rozkoszy, błagalnie i również dlatego, że toczę najgorszą wewnętrzną walkę, gdy słowa tego pisarza brzmią mi coraz głośniej i szybciej w głowie.
- Powiedz to. - znów posuwasz mnie jeszcze mocniej i szybciej.
- Nie!!! - jęczę coraz głośniej... i czuję, że za chwilę się złamię... i powiem to, co jest takie okropne... takie poniżające... takie ohydne.... bo za chwilę... czuję zbliżającą się falę orgazmu... i...
- Powiedz to!
- Nie! Nie! ... mmmhhmmm.... niee ....... Jestem..... jestem....mhmm... naczyniem... na spermę!!!!!!!- wyrzucam z siebie z wysiłkiem i w tym samym momencie szaleństwo porywa moje zmysły.... moje biodra... i pieprzoną mocno i długo cipkę... Zaciskam się na Twojej dłoni kurczowo, raz po raz, rytmicznie... zupełnie niekontrolowanym skurczem długiego orgazmu....
Odpoczywając przytulona do Ciebie ze zdziwionym uśmiechem rozmyślam. Hmmm..... taaak... Tyle lat słowa jakiegoś niedorobionego pisarza były moim przekleństwem, by dziś stać się tak stymulującym... hmmm.... afrodyzjakiem? Hmm...
Hello there, You should Register Now to browse forum as a registered member, It's Free :)
Wątek: Uwaga! Bardzo Ostro
LinkBack
Narzędzia wątku
Typ wyświetlania
Podobne wątki
Bardzo, bardzo dużo stronek z mp3
20 Bardzo Dobrych Teledysków Hip Hopowych - Bardzo Dobra Jakość
20 Bardzo Dobrych Teledysków Hip Hopowych - Bardzo Dobra Jakość
Bardzo bardzo młode.. 18stki [024]
Bardzo bardzo młode.. 18stki [025]
Zasady na forum
Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Search Engine Friendly URLs by vBSEO 3.6.0
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski support vBulletin