Byłem wtedy nastolatkiem wiosenne słońce świeciło ciepłym promieniem, przyszedłem akurat ze szkoły, moim codziennym nawykiem jest sprawdzanie skrzynki pocztowej, więc i wtedy to zrobiłem. Wszystko było w porządku, ale jeden list był zaadresowany pod inne nazwisko, pomyślałem, że pewnie ktoś się pomylił, więc postanowiłem po obiedzie zanieść pani Kasi, gdyż tak nazywała się osoba, która była adresatem. Okazało się, że to 3 domy ode mnie. Już wiedziałem, o kogo chodzi, widziałem ją, kiedy chodziła do sklepu i po swoje dziecko do przedszkola, jest żoną mechanika który ma swój warsztat samochodowy po drugiej stronie miasta. Była średniego wzrostu, z szerokimi bioderkami i zaokrąglonymi pośladki na które zawsze zerkałem, mogła mieć jakieś trzydzieści parę lat nigdy ją o to nie zapytałem. A więc poszedłem do niej... Zadzwoniłem i otworzyła "Pani Kasia?" - Spytałem, "tak" - odpowiedziała... Wytłumaczyłem całe zajście i wręczyłem list. Zapytała czy nie wejdę na kawę, bo nie ma z kim wypić. Oczywiście zgodziłem się... Nikogo nie było w domu, tylko ona i ja. Kiedy przyniosła kawy, niechcący zrzuciła herbatniki, które stały na stole. Kiedy się po nie schylała wyeksponowała swój tyłeczek, który teraz był na wyciągnięcie ręki, byłem zaskoczony widokiem białych koronkowych majteczek. Pani Kasia lubiła króciutkie sukieneczki. Wtedy schyliłem się by ujrzeć bliżej ten wspaniały widok, zacząłem zbierać by nie zauważyła, jednak moje skrępowanie zdradziło mnie, spytała czy mi się podoba, odrzekłem że jest wspaniała i super zgrabna. Teraz kucając naprzeciw zbieraliśmy herbatniki, teraz widziałem przez delikatną siateczkę jej ciemny trójkącik. Nasze ręce się spotkały przy herbatniku, dotykały się. Dość szybko moje ręce znalazły się na jej kolanach, gładziły je przesuwając się ku temu pachnącemu kobiecością, ukrytemu za delikatną siateczką majtek, gniazdku. Zacząłem gładzić ją przez majteczki, przez które wyczuwałem delikatną wilgoć. Nie widziałem co robić tylko nerwowo gładziłem ją, wzięła sprawy w swoje ręce, wstaliśmy, blisko siebie, przywarliśmy do siebie w miłosnym uścisku a nasze usta zwarły się miłosnym pocałunku. Potem znowu poprowadziła moją rękę w to miejsce, teraz włożyłem ją w majtki Pani Kasi, była bardzo wilgotna, jej soczki były śliskie i takie miłe, bardzo byłem podniecony oddychałem mocno. Powiedziała, chodź, usiedliśmy na kanapie i zachwalę już leżeliśmy, pozbywając się garderoby, byłem już bardzo mocno podniecony, ściągnęła ze mnie slipki. Przytuliliśmy się bardzo leżąc blisko siebie, teraz gładziłem ją po tych cudownych szerokich bioderkach, było w tym niesamowicie dużo erotyzmu. Mój penis dotykał jej muszelki, oddychałem szybko z podekscytowania i podniecenia, sama naprowadziła go wprawnym ruchem sobie do środka, poczułem jak mój organ wślizguje się w kobiecą dziurkę, zalewała mnie błogość. Wchodząc w Kasię czułem falę ciepła wchodziłem jak najgłębiej do środka w podbrzuszu czułem cudowne pulsowanie po zawrót w głowie, świat kręcił się. Czułem że ta przyjemność trwa całą wieczność, poruszałem się w mojej kochance czując wilgoć naszych zmieszanych soków miłości. Teraz już mogłem się w niej poruszać, co powodowało miłosne mlaśnięcia, nasze włoski były całe w nektarze, sklejając nasze ciała za każdym razem gdy ją wypełniałem, czułem zapach naszych soków, soków Kasi zmieszanych z moją spermą. Wpasowałem się idealnie jej bioderka zapewniły mi naprawdę prawdziwy komfort delektowania się jej kobiecością w całęj okazałości. Pracowałem tak ciężko przez kilka minut a moja kochanka wychodziła mi naprzeciw jakby pragnęła poczuć mnie jak najgłębiej w sobie. W pewnym momencie powiedziała choć będziemy teraz kochać się inaczej, obróciła mnie na plecy i usiadła na moim twardym rumaku, ujeżdżała go ślizgając się po moim wzgórku do przodu, oddychała coraz szybciej, jej oczy były prawie zamknięte a usta otwarte gdy ujrzałem na twarzy jej orgazm, policzki nabrały różowych rumieńców, wydobywała z siebie dźwięki dotąd mi nieznane. Przytuliliśmy się, teraz unosiła się zaciskając muszelkę i opadała nadziewając się głęboko aż czułem dno jej pochwy, widziałem jak penis wychodzi i wchodzi. Bardzo mnie to podniecało, teraz ona bawiąc się rozkoszowała się widokiem mojego orgazmu, leżałem na pół przytomny z rozkoszy, czułem jak kropelka za kropelką wpływa do środka Kasi. Delektowaliśmy się jeszcze przez jakiś czas sobą, wyszła z ich sypialnego łóżka w którym teraz zdradzała go ze mną, sprawdziwszy która godzina żeby nie przegapić momentu powrotu męża do domu. Szeptała mi do ucha, że mamy jeszcze godzinkę, podniecił mnie fakt że kochałem się z żoną tego mechanika wcześniej o ty nie myślałem, nabrałem znowu apetytu na cudowną Kasię. Teraz już bardzo lekko wchodziłem w jej mokrą muszelkę i mogłem robić bardziej zdecydowane ruchy do samego dna jej pochwy, wysuwając się słyszałem rozkoszne mlaśnięcia, by znów zagłębić się w niej do końca. Za pierwszym razem tuż po wejściu w kasie zalałem jej wnętrze swoją spermą, teraz czułem się jak wytrawny kochanek, penetrowałem ją na przemian wolnymi by wyhamować żądzę i szybkimi co powodowało odczucie pęczniejącego członka, który zrobił się maksymalne duży. Całując Kasię czułem słodycz jej ust i nadchodzącą chwilę, błogości. Byłem w niej teraz głęboko, czując jak dno pochwy pieści z każdym pchnięciem mojego członka prowadząc mnie na sam szczyt cudownej rozkoszy, teraz każde zetknięcie się naszych wzgórków dawało cudowne odczucie napływającego ciepła prowadzącego do omdlewającej przyjemności. Szeptałem Kasi, moja najdroższa, cudowna, dajesz mi tyle rozkoszy, kochana moja, najsłodsza, och... Jak cudownie... Wbiłem się jej mokrą, śliską i miękką muszelkę do końca, nasze wzgórki mocno zwierały się dając przyjemne tarcie, czułem jak zalewam ją głęboko swoim nasieniem, teraz i równocześnie wpadła w omdlenie. To było tak cudowne że straciłem świadomość, poruszałem się w niej delektując się moją najcudowniejszą kochanką, ona zaciskała swoją muszelkę wyciskając ze mnie jeszcze tę rozkoszną słodycz. Ledwie mogłem się zmobilizować, teraz już szybko musiałem wracać do domu bo za pół godziny przyjeżdżał jej mąż. Choć chciałem jeszcze w niej zostać i kochać się. Zapytała czy za tydzień znowu ją odwiedzę, napijemy się kaw
Hello there, You should Register Now to browse forum as a registered member, It's Free :)
Wątek: Pani Kasia - mężatka
LinkBack
Narzędzia wątku
Typ wyświetlania
Podobne wątki
Kasia i Wojtek - Kasia i Wojtek (2008)
Kasia i Wojtek - Kasia i Wojtek (2008)
Kasia i Wojtek – Kasia i Wojtek (2008)
Pani na 7 dni
Pani Ewo tak nie wolno
Zasady na forum
Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Search Engine Friendly URLs by vBSEO 3.6.0
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski support vBulletin