Czerwcowy weekend 2007, czesc II, piatek.

Przyszedl piatek, ja budze sie dosyc wczesnie, juz po siodmej bylam na nogach. Ale moi panowie widocznie sie „mocniej zmeczyli”, bo twardo spali. Wstalam i zrobilam toalete wokol siebie, myjac szczegolnie dokladnie Pupe, bo mialam pewien zamiar. Pozniej naszykowalam sobie kawe i zaczelam ich budzic podsuwajac im filizanke pod nos. Oczywiscie, obudzili sie natychmiast, ale powiedzialam, ze „brudasom” kawy nie szykuje.
Pierwszy wstal Marek umyl sie, a przede wszystkim ogolil i taki pachnacy, ubrany w szorty podszedl do mnie, objal mnie ramieniem, pochylil, chcac dac mi buziaka. Rzeczywiscie, usta nasze zwarly sie mocno, ale ja w tym samym momencie zaczelam wsuwac reke w jego szorty. Widze, jak otwieraja mu sie szeroko oczy, puscil mnie, a ja do niego, ze mam chec inaczej z nim sie tez przywitac. Nawet nie protestowal, tylko usiadl na stole, spuszczajac jednoczesnie szorty, a ja pochylajac sie wzielam jego paleczke, bedaca juz co nieco pobudzona w usta i rozpoczelam ja piescic. Nie musialam nawet zbyt dlugo go piescic, kiedy poczulam, ze jest odpowiednio sztywny. Wowczas wstalam, wzielam lezaca obok tube z balsamem do ciala, wycisnelam odpowiednia porcje i dokladnie mu smarujac ta mocno stojaca paleczke powiedzialam – w Pupe. Lubie seks analny,
z Markiem tez juz kilka razy mialam takie zblizenie, wiec nie bylo problemu.
Ja polozylam sie na brzuchu, opierajac biodra o krawedz stolu i rozszerzajac posladki pozwolilam mu w nia wejsc. On prawa reka chwycil mnie za biodro, lewa przystawil sie do Brazowej Dziurki i pchnal. Poczulam, jak mocno przepycha sie przez samo wejscie i dalej, jak juz mnie coraz glebiej wypelnia. I przyszedl ten wspanialy moment, kiedy juz byl caly we mnie i kiedy w pokoju zaczal rozchodzic sie ten wspanialy dzwiek odbijanych od siebie bioder.
Czulam go dosyc gleboko, ale czulam przede wszystkim, jak sie wysuwa i wsuwa. Poczulam jego maksymalne naprezenie, jeknelam i rozeszlo sie po mnie to wspaniale uczucie bycia wypelniona w ten sposob. Marek jeszcze nie skonczyl, kiedy Wojtek wychodzac z lazienki zobaczyl nas w jednoznacznej pozycji. To tez kiedy juz Marek skonczyl poinformowalam Wojtka, ze ma taka sama mozliwosc. Nawet przez moment sie nie zastanawial i po chwili juz siedzial we mnie. Wojtek jest troszke wyzszy, wiec dobijal sie do mojej Pupy troche mocniej, az przyszedl moment spelnienia i on takze wypelnil swoimi sokami moja Pupe.
Poszlam sie ponownie umyc, oni zreszta tez i zasiedlismy do porannej kawy. Marek wyjal program spotkania. Mialo sie ono rozpoczac w piatek, o godz. 10-tej wykladami na temat nowych technik masazu. Od godziny 14-tej do 16-tej przerwa obiadowa, nastepnie od 16 -tej do 18-tej praktyczne cwiczenia prezentowanych technik. O 20-tej kolacja integracyjna przy muzyce.
W sobote od 10-tej do 14-tej pokaz nowych preparatow medycznych i paramedycznych,
o 14-tej obiad i zakonczenie spotkania. Mielismy juz poglad na merytoryczna strone spotkania. Dopilismy kawe, chlopcy sie ubrali i zeszlismy na sniadanie, a po sniadaniu juz bezposrednio na zajecia. Na Sali bylo ponad 50 osob, w tym 3 kobiety. Dlaczego tylko tyle, nie wiem. Merytoryczna czesc nie jest w tym momencie istotna. Mielismy dwie godziny przerwy obiadowej, ja zjadlam obiad z apetytem, to co podali, chlopcy zamowili dodatkowo po lampce czerwonego wina, po czym poszlismy do pokoju odpoczac.
Ja nie umiem tak bezczynnie lezec, wiec zaczelam przebierac sie w kostium, aby pojsc na basen. Zobaczyl to Marek i jakby z zalem w glosie stwierdzil – sama to idziesz, a nas zostawiasz.
Odkryl w tym momencie posciel a miedzy jego nogami ukazala sie stojaca praktycznie na bacznosc palka. Popatrzylam, pozostawilam na swoim lozku kostium i recznik i juz naga podeszlam do niego, tlumaczac, ze na pewno go nie zostawie. Marek poprawil sie na lozku, a ja siadlam na tej jego sterczacej palce w pozycji na jezdzca. Te sytuacje wykorzystal tez Wojtek i zaraz pojawil sie przy mnie ze swoja paleczka. Tym sposobem po chwili mialam ich obu w sobie, Marka w Cipce
a Wojtka w ustach. Nie wiem, czy to juz kiedys cwiczyli, ale szlo im doskonale, Marek unosil sie na biodrach do gory i opadal, wbijajac sie we mnie systematycznie, Wojtek mu wtorowal, wysuwajac i wsuwajac swoja palke w moje usta, jednoczesnie pieszczac moje Piersi..
Ten stal dosyc dlugo, bo obaj to doswiadczeni mezczyznie, wcale sie nie spieszac, doprowadzili sie do wytryskow, Marek we mnie, a Wojtek na moje Piersi. Dluzsza chwile rozcieralam je po sobie, ale w koncu wstalam i wyszlam z ich pokoju.
Uwazajac, ze swoja powinnosc spelnilam, nawet nie myjac sie, ubralam sie w kostium
i poszlam poplywac. Zdazylam wejsc do basenu i przeplynac jedna dlugosc, slysze glosy. Odwracam glowe, a to moje „dwa miesniaki”. Widzialam ich na sali wykladowej, teraz widzialam ich w pelnej okazalosci. Byli to bardzo wysocy mezczyzni, dobrze zbudowani, o szerokich, mocnych ramionach. Uda jak slupy telegraficzne.
Moja kolezanka – lekarz kiedys, kiedy narzekalam na dosyc mala swoja Cipke, powiedziala mi, ze wielkosc tych narzadow jest wprost proporcjonalna do wielkosci calego ciala. Spytalam, czy dotyczy to mezczyzn tez, odpowiedziala, ze generalnie tak. No to teraz patrzac na tych „miesniakow” zaczelam sobie wyobrazac wielkosc ich penisow. Ale na to rozmyslanie nie bylo zbyt duzo czasu bo odbilam sie od krawedzi basenu i zaczelam plynac. Oni mnie oczywiscie dogonili przed nastepnym nawrotem, pytajac, kiedy spotkam sie z nimi na kawie.
Ja popatrzylam na nich i niczego nie komentujac plynelam dalej. Oni nie rezygnowali, tylko brneli dalej, pytajac, czy bede na kolacji integracyjnej. Ja dalej nic nie mowie, tylko plywam. Zdenerwowalo to ich, bo jeden zapytal mnie czy ja umiem mowic, wowczas stwierdzilam, ze tak
i wszystko wiem, co do mnie mowili, ale odpowiedzi nie dostana zadnej. Popatrzyli, mowiac ani tak, ani nie, ja kiwnelam glowa i poplynelam dalej. Wzielam jeszcze dwa nawroty, wyszlam
z basenu, ubralam sie i wrocilam do pokoju.
Druga czesc zajec, mialy to byc pokazy praktyczne, a ja przyjechalam jako model moich chlopakow, aby mieli na kim cwiczyc. Byly przygotowane stoly i przy kazdym stole miala byc trojka cwiczaca. Nie wiem dlaczego prowadzacy te cwiczenia upodobal sobie nasz stol, ale wiekszosc pokazu byla na mnie. Mnie akurat te masaze sa potrzebne dla wlasnej satysfakcji, natomiast tym dwom pania, ktore rowniez przyjechaly, to na pewno.
Cwiczenia sie skonczyly, po tych masazach wrocilismy do pokoju, kazdy sie umyl, do kolacji bylo troche czasu, mozna bylo odpoczac. Ale nie bylo mi dane odpoczac. Po wyjsciu
z lazienki patrze, a obaj moi panowie stoja przy stole, ich dzidy stercza juz do przodu, po czym pytaja, ktorego chce w ktora dziurke. Popatrzylam, stwierdzajac, ze poprzednio mialam w buzi Wojtka, to teraz czas na Marka. Slyszac to marek mocniej oparl sie o stol, a ja opierajac sie o jego biodra, wzielam w usta jego pracie. Jednoczesnie odsunelam sie troche od niego, rozsunelam szeroko nogi pozwalajac Wojtkowi wejsc we mnie. No i zaczal sie ping – pong. Co Wojtek wbijal sie we mnie, Marek odbijal, wbijajac coraz mocniej swoje pracie u moje usta. Tym sposobem ja prawie natychmiast dostalam orgazmu, a oni, „cwiczac” systematycznie doszli do swoich wytryskow. Tak, samo, jak i poprzednio, Marek pierwszy strzal ulokowal mi w ustach, ale nastepne juz wystrzelil mi na piersi.
Zmeczona ta sytuacja usiadlam na podlodze, patrzac, jak Marka soki splywaja mi po ciele. Ale w takiej pozycji nie moglam zbyt dlugo tkwic, wstalam i poszlam sie umyc. Tym razem moglam juz odpoczac, zrobic odpowiedni makijaz na wieczor, chlopcy przygotowali po malym drinku „na rozruch” i poszlismy na kolacje. Bylo cieplo, wiec chlopcy pozakladali eleganckie biale koszulki typu sportowego i jasne spodnie, trzeba przyznac, wygladali elegancko. Ja zalozylam mini spodniczke i cieniutki, bardzo opiety sweterek z duzym dekoltem, szpilki 14-tki i tak zeszlismy.
Byla kolacja, byla tez muzyczka po kolacji, ale poniewaz na sali byly trzy panie, czesc towarzystwa od razu rozeszla sie do „zajec w podgrupach”. Zaczelam tanczyc z Markiem, ale do nastepnego tanca poprosil mnie mezczyzna od stolika obok. Mlody chlopak ubrany w t-shirt z logiem firmy, ktora miala z nami zajecia i jasne spodnie. Popatrzylam w ich kierunku, przy stoliku siedzialo ich jeszcze dwoch, tak samo ubranych.
Nastepny taniec byl tez z Markiem, Wojtek stwierdzil, ze nie umie tanczyc i nie bedzie sie wyglupial, a kolejny ponownie z tym samym chlopakiem. Dowiedzialam sie, ze sa studentami medycyny na jakiejs tam uczelni, na szczescie nie naszej i zostali zatrudnieni przez firme, jako modele do cwiczen, gdyby ktores zespoly takich nie mialy.
Nie lubie sztucznych sytuacji, wiec zaproponowalam polaczenie naszych stolikow. Byla
to tez asekuracja przed „miesniakami”, ktorzy na szczesccie siedzieli dosyc daleko. W przerwach miedzy tancami, wywiazala sie bardzo sympatyczna rozmowa o roznych sprawach. Marek
z Wojtkiem mowili o swojej pracy, oni o swoich studiach, jednoczesnie przedstawiajac sie Andrzej, Karol i Tomek.
Sytuacja zaczela byc klopotliwa, kiedy zapytali mnie, co ja studiuje. Probowalam wyjasnic, ze studiowac, to ja studiowalam, ale kilka lat wczesniej. Nie wiem, czy to kwestia wypitego alkoholu, czy rzeczywiscie, mojego wygladu, ale nie bardzo chcieli w to uwierzyc. Rzeczywiscie,
w tej spodniczce i bluzeczce wygladalam jak „malolat”. No, ale zagral zespol i ponownie zaczelismy tanczyc z Andrzejem.
Zabawa, przynajmniej przy naszym stoliku trwala, sala sie przerzedzala, byla dziesiata, kiedy opuscily ja pozostale dwie panie. Nas to jednak nie zrazalo. Obtanczylam przede wszystkim Marka, ale rowniez kolegow studentow. W pewnym momencie Marek uznal, ze jest juz zmeczony
i idzie spac, Wojtek poszedl juz wczesniej. Ja natomiast nie czulam sie zmeczona, chcialam sie jeszcze pobawic, wiec zostalam ze studentami.
Ale po pewnym czasie i ja stwierdzilam, ze czas isc spac. Tanczac z Andrzejem stwierdzilam, ze chcialabym miec taka koszulke, jak oni maja. On popatrzyl na mnie, pytajac, co on z tego bedzie mial. Stwierdzilam, ze mozemy sie potargowac. Taniec sie skonczyl, Andrzej zaproponowal, abym poszla do nich do pokoju, tam otrzymam nowa, czysta koszulke. Popatrzylam na niego, popatrzylam na pozostalych i stwierdzilam, ze duzo nie ryzykuje.
Weszlam, byl to taki sam pokoj jak nasz, od naszego przedzielal nas jeden pokoj.
Rzeczywiscie, Andrzej z jakiejs paczki wyjal nie rozpakowana koszulke. Podajac mi ja stwierdzil, ze ona kosztuje. Ja patrzac na niego przesunelam reke w kierunku jego rozporka i chwytajac to, co tam mial, spytalam, czy wystarczy.
Popatrzyl na mnie, popatrzyl na kolegow, stwierdzajac – wystarczy. Ale nie spodziewal sie mojego nastepnego posuniecia. Stwierdzilam, ze musze na moment wejsc do toalety. Tam zdjelam z siebie wszystko, zmoczonym recznikiem odswiezylam sie troche, owinieta w drugi recznik wyszlam do nich. Podchodzac do Andrzeja opuscilam go na podloge, siegajac do jego rozporka.
Stal jak wryty, a chcac w jakis sposob rozladowac sytuacje, stwierdzilam, moze bys zdjal te spodnie. W tym momencie skoczyl jak oparzony, nie dosc, ze wyskoczyl ze spodni,, zdjal rowniez koszulke. Popatrzylam na niego pytajac, ktore jest Twoje lozko, po czym weszlam na nie, wypinajac Pupe. Jednoczesnie do pozostalych powiedzialam – wy tez grzejcie lozka, bo ja potrzebuje trzy koszulki
No i zaczal sie zabawa. Andrzej zdazyl sie podniecic, wszedl we mnie dosyc mocno. Okazalo sie, ze drzemiaca w jego szortach paleczka nie jest wcale taka mala i dosyc mocno poczulam ja w sobie. Andrzej chwycil mnie za biodra i systematycznie wbijajac, doprowadzil mnie do orgazmu, samemu strzelajac we mnie strumieniem sokow. Chwile jeszcze we mnie tkwil, po czym zwalil sie na bok, umozliwiajac mi pojscie do lazienki.
Po wyjsciu skierowalam sie do Karola, pytajac, gdzie jest ta koszulka dla mnie. On odsunal koldre, pokazujac ja. Podnioslam koszulke, odlozylam na bok, po czym samu ulozylam sie na lozku, szeroko rozsuwajac nogi. Karol widzac to juz byl gotow do wejscia we nie. Jego paleczka tez nie nalezala do najmniejszych, wypelnil mnie do konca, a poniewaz jeszcze zupelnie nie ochlonelam po poprzednim zblizeniu, moj orgazm przyszedl bardzo szybko. Karol, systematycznie wbijajac sie we mnie tez doszedl do szczytu, wpompowujac we mnie swoja porcje sokow.
Przez moment jeszcze przyciskal mnie swoim tulowiem, ale po chwili pozwolil mi wstac. Ponownie skorzystalam z lazienki i podeszlam do Tomka. On, pokazujac, ze koszulka lezy na poduszce, zaproponowal pozycje od tylu. Weszlam, wypinajac Pupe, a po chwili juz czulam go
w sobie. Musze przyznac, ze te dwa poprzednie zblizenia zrobily swoje i Cipka byla juz troche zmeczona. To tez kiedy sie we mnie wbijal, mocno pojekiwalam. Ale podniecenie przyszlo bardzo szybko i w pelnym orgazmie przyjelam jego wytrysk.
Osunal sie na lozko, ja poszlam do lazienki, troche sie wytarlam, ubralam, wyszlam, wzielam wszystkie trzy koszulki i dajac kazdemu po buziaku poszlam do swojego pokoju. Kiedy weszlam, chlopcy juz spali, ja cichutko sie oplukalam i tez wsunelam sie do lozka. Lezac, podsumowalam dzien. Na pobudke dwa zblizenia, przed obiadem dwa zblizenia, przed kolacja dwa zblizenia, po kolacji trzy zblizenia, w sumie 9 zblizen. Jak na jeden dzien, to chyba niezle.