Pamietam, ze zasnalem pijany na dole w salonie, budzac sie po jakims czasie z ogromna checia dotarcia do toalety. Gdy urywal mi sie film jeszcze bylo sporo gosci, ale w tej chwili nie bylo juz na szczescie nikogo. Spac musialem okolo godziny, moze poltorej, party bylo wyjatkowo udane, na stole panowal pobitewny rozgardiasz, na wpol sciszone radio gralo jeszcze jakas muzyke. W glowie mi wirowalo, ale dzielnie dotarlem do lazienki. Zaraz potem, chwiejnym krokiem udalem sie na schody i podazalem juz na gore do naszej sypialni. Schodek po schodku jakos poszlo, jeszcze korytarz i juz sypialnia i wymarzone lozko. Zapalilem swiatlo i cos od razu mi przestalo pasowac, po dluzszej chwili moj niekontaktujacy za bardzo umysl genialnie wydedukowal – „A gdzie jest Ania?”.
Zaniepokoilo mnie to troszeczke, zaczalem szukac zony w drugiej lazience, w pokojach na gorze, przeszukalem takze dol, kuchnie, gabinet, nigdzie jej nie bylo. Zdenerwowanie i szukanie mojej drugiej polowy sporo mnie juz ocucilo, mozg zaczal pracowac szybciej. Telefon!!! – wpadlem na ten prosty pomysl. Chcialem odszukac komorke i zadzwonic do niej. Odnalezienie komorki okazalo sie jednak trudnym zadaniem, za nic nie moglem jej zlokalizowac. W koncu dojrzalem telefon na naszym salonowym wypoczynku, na ktorym kilka minut wczesniej smacznie spalem. Wybralem Anie i po chwili uslyszalem sygnal jej telefonu, ktory lezal na naszej komodzie. Zdenerwowalem sie juz w tej chwili dosyc powaznie. Wyjrzalem w koncu przez okno, i ujrzalem z tylu domu w lekko oswietlonym ogrodzie zone z Mariuszem i Adamem, jej kolegami z pracy. No w koncu sie znalazla. Stali i rozmawiali, smiali sie, wygladalo ze bawia sie swietnie.
Uspokojony juz, ale i zaintrygowany oraz zaciekawiony tym co sie dzieje, o czym rozmawiaja, cichutko wykradlem sie z domu kuchennymi drzwiami. Lipcowa noc byla naprawde wyjatkowo ciepla, spokojnie mozna bylo zasnac w hamaku w ogrodzie pod golym niebem tym bardziej, ze dom nasz usytuowany jest na obrzezach miasta, praktycznie na koncu, zwirowej jeszcze drogi, odizolowany od innych posesji. Przycupnalem jakies 5-6 metrow od nich, w zaciemnionym miejscu w ktorym rosly ozdobne krzewy. Mialem doskonaly punkt obserwacyjny z ktorego slyszalem kazde ich slowo. Nie mogli mnie zobaczyc, stali w oswietlonym miejscu przy naszym mikro baseniku 10 metrow na 5.
Uwielbialismy w nim przebywac w upalne dni, sluzyl nam raczej do relaksu jak do bicia rekordow plywackich. Lampy skierowane byly na basen, ja bylem tuz za nimi, wiec za zadne skarby nie mogli mnie odkryc. Zaczalem sluchac o czym tak sobie w srodku nocy w ogrodzie rozmawiaja, pewnie sporo opuscilem, ale co tam.
- To jak? Kapiemy sie? Ile mamy Cie jeszcze namawiac? Taka goraca noc…-nagabywal moja Anie Mariusz. – Cieplo, zrelaksujemy sie, wypijemy jeszcze jakiegos drinka, jest naprawde wyjatkowo, nie daj sie prosic. – dodal Adam
- Oj, przestan, namawiasz mnie juz kilkunastu minut, jak chcesz to prosze bardzo, mozesz korzystac do woli. Przyniesc Ci recznik? – Ania oponowala, ale tak jakos bardziej flirciarsko jak stanowczo. Siedzialem sobie i sluchalem, Mariusz dalej przejawial ochote do kapieli i probowal przekabacic moja zonke. ????onka sie zrecznie wymawiala, mieli przy tym naprawde kupe zabawy i smiechu. W koncu Mariusz powiedzial – Wiesz co ja sie kapie. Nie chcesz to nie, ale moglabys przyniesc mi recznik i moze cos z jakims procentem? - poprosil
- Oj chlopcy, chlopcy – pokiwala glowa i rozesmiala sie Ania – jak duze dzieci…
- Jak bedziesz wracac i bedziesz przebrana w kostium kapielowy, to juz wszystkie moje dzisiejsze marzenia sie spelnia.
- Na pewno wszystkie? – spytala zalotnie – Zaraz, zaraz….ale nie macie przeciez kapielowek, a Darka Wam nie dam.
- Bedziemy sie kapac na waleta! – rozesmieli sie Mariusz z Adamem.
- No, no, niezly widok bedzie…a poplywacie na plecach?
- Dla Ciebie wszystko. No lec juz po ten kostium i recznik – ponaglal
- Niedoczekanie Twoje. Ide po recznik i bede sobie patrzyla jak plywacie.
Dyskretnie zaczalem sie wycofywac do drzwi i do salonu, zona zamienila jeszcze pare slow i uslyszalem jak idzie do domu. Szybciutko i cichutko polozylem sie z powrotem na naroznik i udawalem ze gleboko spie. Podeszla blisko do mnie, zawolala mnie cicho, a ja dalej udawalem gleboki sen. Zawrocila po chwili, otworzylem oczy i obserwowalem ja jak wchodzi do lazienki. Slyszalem jej krzatanie, po chwili doszedl mnie odglos prysznica! Po co teraz bierze prysznic? Co ona wyrabia? – myslalem i nic sensownego nie przychodzilo mi do glowy. Gdy skonczyla brac prysznic, znow podeszla do mnie. Przymruzonymi oczami widzialem jak podchodzi naga do mnie, mimo tego ze od kilku lat jestesmy malzenstwem zawsze robi na mnie ogromne pozytywne wrazenie. Szla miekko, kolyszac biodrami, jej piersi milo poruszaly sie w rytm jej chodu. Musialem zamknac niestety oczy, poczulem chwile pozniej jej dotyk na ramieniu, tak jakby mnie budzila, ale dalej udawalem spiacego. Odeszla nagle, znow moglem podziwiac jej wdzieki tym razem od tylu. Zniknela na schodach, by po chwili zejsc na dol w swoim bialym z lekkimi kolorowymi kwiatowymi dodatkami kostiumie kapielowym. Diablica, pomyslalem, specjalnie zalozyla ten kostium. Zaleta tego kompletu kapielowego bylo to, ze przy zamoczeniu stawal sie lekko przezroczysty i to i owo mozna bylo lepiej przyuwazyc, widok dla meskiego oka byl mily.
Zaleta oczywiscie w tej sytuacji byla wada, ale przyznam, ze krew zaczela krazyc szybciej w moich zylach. Poczulem lekkie podniecenie ta sytuacja i zaciekawienie, co tez dalej sie stanie. W basenie plywa pewnie juz goly Mariusz i Adam, a moja flirciara zamierza do tego basenu wejsc. Nie wierzylem ze moze dojsc do czegos, choc fantazje erotyczne na temat moja zona i „ktos” nie byly mi obce. Wierzylem zonie i nie nigdy nie podejrzewalem jej o zdrade. Postanowila pewnie odprezyc sie w wodzie i przy okazji chlopakow podgotowac. Przebiegla bestyjka – pomyslalem.
Stala teraz w kuchni odwrocona tylem. Jest atrakcyjna kobieta, 29 letnia brunetka, pelna sex appealu, mezczyzni wodza za nia wzrokiem, ubierala sie zawsze odwaznie, bardzo lubi te ich pozadliwe spojrzenia. Rowno opalona na braz, zgrabne dlugie nogi, seksowna wystajaca dupka na ktorej opinaja sie biale mocno wyciete zawiazywane po bokach figi od kostiumu, przepisowe wciecie w tali. Stanik jest dosyc skapy, zawiazywany na szyi, skrywa dwie jedrne polkule, ktore sa wielkosci dorodnych grapefruitow. Rysy twarzy ma klasyczne, dluga szyja, aksamitna i delikatna w dotyku skora, plaski wrecz idealny brzuszek. Jej waga przy 173 cm wzrostu to jakies 54 kg. Reasumujac, piekna i seksowna kobieta, marzenie kazdego mezczyzny. Obserwowalem ja i jej cialo jak robi drinki, i pomyslalem, ze nadal strasznie mnie pociaga. Jej ruchy jak otwierala lodowke, brala szklanki, byly takie zmyslowe, kocie, najchetniej rzucilbym sie na nia i zdarlbym z niej majtki ale skoro zaczalem musialem grac dalej.
Gdy wyszla z napojami z domu, odczekalem chwile, i zakradlem sie z powrotem do swojego punktu obserwacyjnego. Radosc Mariusza i Adama z tego ze moja zona postanowila skorzystac jednak z basenu ulatwila mi tylko zainstalowanie sie w miejscu z ktorego moglem niepostrzezony sledzic ich zabawe.
Gdy ucichl zachwyt chlopakow, zaczeli ja ponaglac zeby weszla do wody. Ania nie dala sie dlugo prosic. Polozyla tylko tace z napojami na brzegu basenu, odwracajac sie tylem od nich i wypinajac w ich strone swoj slodki seksowny tyleczek. Mariusz z Adamem wpatrywali sie w opieta skapymi majteczkami pupe mojej zony i jej takze zarysowana pod materialem cipkeczke, ja usmiechnalem sie tylko pod nosem z jej „szczucia”. Wiedzialem ze lubila bawic sie w ten sposob i dodatkowo mnie to podniecalo, a moj przyjaciel zaczal sztywniec.
Mariusz i Adam byli wysoki brunetami, obydwoje mieli chyba gdzies pod trzydziestke. Przystojni dobrze zbudowani, stali w basenie w plytszym miejscu, wody mieli po troche wyzej niz po pas. Ania zblizyla sie do schodkow, i powoli zaczela wchodzic do basenu, stopien po stopniu, widok byl niesamowity kiedy zanurzala sie w wodzie. Stanela kolo nich, z racji tego ze jest nizsza woda siegala jej pod piersi. ????eby zamoczyc sie calkowicie, na chwile przykucnela i zanurzyla sie cala, aby po chwili wynurzyc sie gwaltownie, rozbryzgujac i macac spokojna tafle wody. Gdy sie wynurzyla, niby nieswiadomie, siegnela rekoma do mokrych wlosow, aby je ulozyc, wypinajac w ten sposob piersi do przodu. Sutki pod wplywem wody stwardnialy i odznaczaly sie, material stanika przykleil sie do skory biustu, jeszcze bardziej go eksponujac. Chlopakom szczeki opadly, moja zona nadal poprawiala wlosy.
- A Wam co sie stalo, chlopcy? Kobiety na basenie nie widzieliscie? – zapytala – Chodzmy na glebsza wode i podajcie mi drinka.
Poslusznie spelnili jej prosbe. Stali teraz glebiej, woda mojej zonie zakrywala piersi, natomiast im siegala do torsu. Rozmawiali, smiali sie, pili, bawili sie swietnie, wyglupiali sie troche w wodzie, poprzednio wypite jak i teraz saczone drinki zrobily swoje. Juz zaczalem sie nudzic, gdy Adam powiedzial:
- Sluchaj, tak po sprawiedliwosci my stoimy tutaj nadzy, a Ty jestes cala ubrana. Nie mozesz nas tak dyskryminowac.
Zrobilo sie ciekawie, Adam i Mariusz zaczeli ja nagabywac do zrzucenia kostiumu, zona migala sie, ale wiedzialem, bylem pewien ze ten staniczek w koncu sciagnie i zanurzy sie wtedy jeszcze glebiej do wody, zeby nie bylo nic widac, wrecz uwielbia takie prowokacje. Po jakims czasie, gdy ja tak blagali, zauwazylem ze zmiekla, ale swoje oczywiscie musiala wywalczyc.
- OK., chlopaki, ja sciagne gore, ale tylko gore od kostiumu, a Wy zaraz zaprezentujecie tutaj plywacki styl grzbietowy, co Wy na to?
- Jasne, ja sie zgadzam, Ty chyba Adam tez?
- Tak, to chyba ja poplyne pierwszy, kolejnosc alfabetyczna – stwierdzil Adam.
Podszedl specjalnie na plytsza wode, aby miec gdzie te pare metrow przeplynac. Idac wynurzal sie z wody, widzialem go z przodu, naprawde niezle wygladal, jego penis byl duzy, na wpol nabrzmialy, w zwodzie byl chyba gigantyczny, na pewno wiekszy od mojej 17stki. Zauwazylem ze, moja zona z zaciekawieniem obserwuje jego posladki. Facet polozyl sie na plecach i majestatycznie przeplynal te kilka metrow. Ania z nieukrywanym zainteresowaniem patrzyla na jego lekko skrytego pod woda kutasa. Zaraz po Adamie czynnosc powtorzyl Mariusz, zona chlonela wzrokiem jego wysportowane cialo, i wcale niemalego fiuta.
- No slonce, teraz Ty. Umowa jest umowa. Albo sama sciagasz albo go z Ciebie zedrzemy!
- No co Wy zrobilam Was w konia. Myslicie ze sciagne o tak sobie stanik?
- Wiesz co. Zaloze sie sciagniesz sama. Zaraz zaczniemy krzyczec i Twoj maz byc moze obudzi sie i przyjdzie tu, choc nie sadze, zeby to takiej ilosci wodki wstal ale jak przypadkiem wstanie to co wtedy zrobisz? Sama w basenie z dwoma golymi facetami…
- Nie zrobicie mi tego? ????artujecie? – bawila sie z nimi dalej w kotka i myszke.
- Sciagaj stanik! Sciagaj stanik! Sciagaj stanik! – zaczeli skandowac haslo.
Ania momentalnie ich uciszyla, kladac palec na ustach.
- Dobra juz przestancie wygraliscie. – powiedziala smiejac sie przy tym.
Moje podniecenie wzroslo, gdy obserwowalem jej ruchy. Zrobila sie cisza, panowie wpatrywali sie w moja zonke. Chlopaki stali przed nia na glebokiej wodzie, zona nie mogla wejsc glebiej i sie ukryc. Jej biust byl do polowy zakryty, a ona cofnela sie kilka krokow, zeby odslonic go calkiem spod tafli wody. Nigdy nie wstydzila sie swojego biustu, czesto gdy bylismy nad morzem, opalala sie topless, wiec pewnie z latwoscia jej to przyszlo. A to jedza pomyslalem, miala go sciagnac pod woda i sie ukryc, ale dalej, rejestrowalem dalszy rozwoj wypadkow. Siegnela wtedy rekoma do wiazania z tylu na jej slicznym karku, trzymala ich chwile w napieciu i pociagnela za sznureczki. W palcach przytrzymywala jeszcze koncowki sznureczkow, tak ze staniczek nie opadl. Powolnym ruchem, trzymajac wiazanie, przeniosla rece z tylu glowy, kladac sobie dlonie na piersi, wiec trzymala ich jeszcze w napieciu, a po chwili opuscila raczki do wody. Odslonila tym samym patrzac im w oczy swoj piekny jedrny biust wilgotny od wody ze stojacymi i twardymi suteczkami. Widzialem ta akcje z nieco z tylu i boku, a moj maly omal nie rozerwal mi spodenek. Chlopaki w ciszy wpatrywali sie w cudowny widok, zona jeszcze, odpiela mocowanie z tylu i trzymajac juz w jednym reku zdjety stanik rzucila nim w chlopakow. Zanurzyla sie teraz po szyje, podchodzac do nich.
- Zadowoleni?
Mariusz z Adamem, nie skapili komplementow dla biustu mojej zony, zaczeli przebakiwac cos o majteczkach, znow zrobilo sie wesolo. Czekalam co sie dalej stanie. Ania w koncu powiedziala dopijajac drinka, ze juz czas, ze juz po drugiej i chyba trzeba isc do domu. Marudzili troche, ale zona zaczela juz ich poganiac, sama wychodzac z basenu. Gdy polnaga wychodzila po stopniach wynurzajac sie z wody, widzialem jej ociekajace woda piekne cialo, struzki wody splywajace po ponetnych piersiach, udach i brzuszku. Mariusz skoczyl za nia szybko.
- Podam Ci recznik!
????ona troche zaklopotana stanela patrzac na nagiego mezczyzne wychodzacego za nia i chyba troche dala sie zaskoczyc, nie wiedziala co zrobic, nie zakryla nawet piersi. Mariusz skrzetnie wykorzystal moment, i podszedl do niej od tylu, zakladajac jej recznik na plecy zaczal ja wycierac. Oszolomiona jego bezposrednioscia, nie zdazyla zaprotestowac. Krew sie we mnie zagotowala, ale dalej tkwilem w swoim miejscu. Adam juz wychodzil z basenu, widziala go w calej okazalosci. Zaslonila jedna reka piers, druga byla odslonieta, widac bylo w tym momencie takie jej dziewczece zaklopotanie, zagubienie, nie wiedziala co zrobic, jak sie z tego wykaraskac. Mogla zaslonic sie cala recznikiem, ale tego nie zrobila, moze alkohol, moze Mariusz wycierajacy jej z tylu jej plecy, posladki i uda, spowodowal ze sie podniecila. Znam ja doskonale i wiedzialem ze moze z tego wyniknac niezly numer, ale podniecenie, ciekawosc, nie pozwalaly mi reagowac. Drugi z chlopakow, podszedl nagi z recznikiem do zony i zaczal wycierac ja z przodu. Zaczal od piersi, brzucha, schodzil do ud. Obydwoje dokladnie wycierali jej cialo, widzialem ze jest podniecona, bliska przelamania tej bariery ktora zrobila sie teraz niewymownie cienka.
- Blagam przestancie. Blagam Was – mowila cichutko – Chlopcy ja nie moge, naprawde. Zostawcie mnie, nie chce.
- Przeciez tylko wycieramy Cie, nic sie nie boj, nic sie nie stanie, wytrzesz mnie? – spytal Mariusz. Ich penisy staly juz na bacznosc, oddajac hold urodzie mojej zony. Stala taka mala przy ich prawie 1,90 i na oko 90 kg wagi, nie wiedziala co robic. Uciekac? Moze nie?
Wziela od Mariusza recznik, ktorym ja wycieral, odwrocila sie do niego i zaczela suszyc jego cialo. Zrobilo sie niebezpiecznie, w oczach zony zobaczylem pewien blysk, znalem go doskonale – to bylo pozadanie. Widok i ja i on mielismy niesamowity. W rytm jej ruchow falujace piersi prezyly sie, zataczaly kolka, sterczace sutki swiadczyly o podnieceniu. Wycierala jago tors, bala sie zejsc nizej, z tylu Adam kontynuowal wycieranie jej przeciez juz suchych plecow i posladkow. Mariusz zlapal ja z reke, przyblizajac sie do niej obrocil sie bokiem i pociagnal jej dlon uzbrojona w recznik na swoje posladki. Wycierala jego umiesniony tylek, zeszla na bok jego masywnych ud, musiala sie lekko pochylic, zeby wytrzec mu uda i kolana z przodu, jego penis niebezpiecznie przyblizyl sie do jej ciemnej glowki, piersi dumnie zwisaly jak wycierala go w ten sposob tak nachylona. Adam przykucnal i wycieral jej uda i lydki, obserwujac z bliska wdzieki mojej zony. Uniosla sie po chwili, i powiedziala:
- Prosze idzcie juz, ja naprawde musze isc spac – mowila od rzeczy, drzala juz z podniecenia. Moje oczy prawie wyszly z orbit, bylem wsciekly, upokorzony, ale chcialem nadal to wszystko obserwowac.
- Chlopaki, prosze, dajcie mi spokoj.
Adam powstal zarzucil jej recznik na plecy, podszedl do niej z tylu bardzo blisko, musiala poczuc jego sztywnego kutasa gdzies na gornej czesci pupy, przywarl do niej swoim cialem. Od tylu delikatnie, nosem wodzil po jej szyi, chlonal jej zapach, Ania prosila go aby przestal, jednak glowke odchylila, ulatwiajac mu dotykanie nosem smuklej szyjki, pocalowal ja, pozniej delikatnie zaczal wodzic po jej wilgotnej skorze jezykiem. Odrzucil recznik i chwycil ja od tylu za piersi, jego twarde silne dlonie zacisnely sie na jedrnych polkulach. Westchnela glosno, dlonie Adama ugniataly, zataczaly kregi masowaly, palce bawily sie i draznily sutki. Od momentu w ktorym poczula sztywnego penisa na tyleczku i dlonie mezczyzny na wrazliwych na dotyk piersiach, tak naprawde juz byla zdobyta.
- Zostawcie mnie, prosze, zostawcie – szeptala, poprzez przyspieszony oddech, ale calkowicie bez przekonania.
Mariusz ukleknal przed nia, i zaczal calowac jej brzuszek poczatkowo wysoko, kolo pepka, ktory pobudzal jezykiem. Jego usta schodzily nizej, Adam dalej w tym czasie ugniatal biust mojej zony i calowal jej szyje, ramiona, przygryzal slodkie uszka. Mariusz doszedl ustami i jezykiem do gornego zakonczenia plytkich majteczek w tuz przy biodrze, a rekoma natomiast glaskal i piescil posladki. Odnalezli jej erotyczne punkty, piersi, szyje, uszko, podbrzusze, posladki, byla juz ich, ale nie przestawali pieszczot, byla jak w kleszczach, mackach dwoch par dloni, dwoch par ust, dwoch jezykow. Ania zaczela calowac sie ze stojacym z tylu Adamem, ich jezyki spotkaly sie w glebokim pocalunku. Co rusz oznajmiala westchnieciem i szybkim plytkim oddechem podniecenie jakie ja ogarnialo, Mariusz tym czasem, zszedl na jej lono, i nizej na wzgorek, i dostal sie w koncu do jej opietej materialem majteczek cipuni. Zajeczala cichutko, jak mocnymi wargami zaczal ja tam piescic przez material, wszedzie czula ich dlonie, pocalunki, sztywny pal Adama na plecach…Mariusz zapytal sie w koncu:
- Chcesz wiecej? Chcesz nas poczuc w srodku, chcesz sie kochac?
Wstal z kolan i mocno do niej przywarl biodrami, poczula jego penisa na odkrytym brzuchu. Chwycil w dlonie jej piersi, a Adam przeniosl rece na posladki.
- Chcesz sie kochac? Idziemy na calosc? – ponawial pytanie, nie przestajac piescic i calowac jej drzacego ciala.
- Tak – wyszeptala
- Nie slysze, tak cicho mowisz, chcesz sie kochac? Na pewno?
- Wezcie mnie, prosze, chce sie z Wami kochac. – powiedziala juz zdecydowanie obejmujac Mariusza i po raz pierwszy zaczela dlonmi oddawac im pieszczoty, dotykala ich brzuchow, torsu, posladkow, calowali sie, piescili. W pewnym momencie chlopak ktory byl z przodu ukleknal ponownie, chwycil za sznureczki przy kusych kapielowych majteczkach, pociagnal za nie, i zdjal je odrzucajac do tylu. Upadly niedaleko mnie, ale nikt na to nie zwracal uwagi. Upokorzony, ale i zafascynowany widokiem, dotykalem swojego sztywnego penisa. Wygolona cipunia mojej zony, zostala odslonieta, zadbana fryzurka na wzgorku lonowym, czynila ja szczegolnie apetyczna i elegancka. Mariusz, znow zajal sie calowaniem podbrzusza, ud, w pewnym momencie zaczal jezykiem siegac do jej kobiecosci. Ulatwila mu zadanie, przesuwajac biodra do przodu i stajac nieco w rozkroku. Najpierw delikatnie jezykiem dotykal jej platkow, westchnela glosno, kladac reke na jego glowie i przyciskajac ja do siebie.
Jezyk Mariusza poczynal sobie coraz smielej, smakowal jej kobiece soczki, chlopak rozchylil w koncu jej platki palcami i odnalazl droge do lechtaczki. Zaczela dyszec, glosno pojekiwac, Adam natomiast podczas gdy Mariusz piescil jezykiem jej cipke, caly czas zabawial sie jej piersiami, zdecydowanie je ugniatajac i szczypiac od czasu do czasu nabrzmiale ciemne sutki. Stala w rozkroku pomiedzy nimi, pieszczona pojekiwala i wzdychala. Jej cialo drzalo z rozkoszy, prezylo sie, wspaniale piersi dumnie i wyzywajaco sterczaly. Choc bym chcial nie moglem im przerwac, jak zahipnotyzowany patrzylem na moja zone poddajaca sie dwom mezczyznom. Wiedzialem ze ja zerzna na moich oczach, ale zdecydowanie mnie to krecilo, wbrew sobie czulem podniecenie, i wbrew sobie chcialem to zobaczyc, przez caly ten czas zabawialem sie swoim penisem. Ania stala sie juz bardzo mokra, jezyk i twarz Mariusza, swiecily sie od jej nektaru. Pieszczac doprowadzili ja do finalu, jej oddech z poczatku przyspieszyl, jeki staly sie glosniejsze, widzac to zintensyfikowali swoje pieszczoty. W koncu zaczela drzec, krzyknela kilka razy, jej rozpalone cialo zadrzalo, brzuszek falowal z powodu skurczow. Zrobili jej naprawde dobrze. Mariusz wstal, objal i pocalowal, dajac jej do smakowania jej wlasne soki. Chlopaki, lekkimi naciskami zmusili ja do uklekniecia staneli przed nia i zblizyli do jej twarzy swoje grube nabrzmiale dragi.
Podniecona, nie kazala im dlugo czekac, i wziela te sterczace dumnie kutasy do rak, przesuwajac rece do przodu i do tylu, zaczela trzepac. Po chwili glowka kutasa Mariusza zniknela w slodkich ustach mojej zony. Oj, potrafila dobrze ciagnac, dobrze zrobic ustami, jest w tym mistrzynia. Wkladala na przemian do buzi ich penisy, nie brala gleboko, ale robila to lapczywie. Ciagnela, ssala, draznila jezykiem najczulsze punkty. Zmieniala penisy czesto, aby zaden z nich nie czul sie pokrzywdzony. Brala do buzi i wypuszczala i tak na przemian, Mariusz z Adamem jeczeli, robila im dobrze i odwdzieczala sie w zamian za orgazm. Po jakims czasie ich fallusy zaczely glebiej niknac w jej buzi, z pewnoscia docieraly do gardla. Wkladala kutasa gleboko, zaciskala na nim usta i tak wyjmowala na koncu czule oblizujac glowke i patrzac im przy tym w oczy, penis rytmicznie znikal w jej ustach. Robila to jak profesjonalistka. Robienie lodow skonczylo sie w koncu, Mariusz i Adam sami odeszli od Ani, popatrzyla na nich z wyrzutem, ze odebrali jej takie smakowite kaski.
- Czas juz na cos wiecej, wstan skarbie – powiedzial Adam
Wstala poslusznie, pomogli jej w tym troche, i podprowadzili do ogrodowego drewnianego stolu. Nic jej nie mowili, nie instruowali, sama pochylila sie i oparla rekoma o blat, byla cholernie podniecona i pragnela poczuc w sobie twardego i duzego zaganicza. Stanela lekko w rozkroku i zaczela zachecajaco i ponetnie wiercic dupka, zapraszajac do srodka obcego mezczyzne i jego kutasa. Wygladala bardzo sexy, lubiezna suczka, moja zona, ktora zaraz bedzie sie z nimi pieprzyc. Widzialem wszystko z boku, jej piekne pochylone cialo, jej cudowne zwisajace piersi, wypiety tyleczek czekajacy na mezczyzne, wygladala jak bogini seksu, byla piekna. Trzepalem sobie konia, przerywajac czesto, zeby nie wytrysnac, jeszcze nie teraz, zastanawialem sie w ogole czy juz kiedys mnie zdradzila? Oni tez patrzyli na nia jak urzeczeni, takie rzeczy nie przydarzaly sie przeciez co dzien.
- No chlopcy. No juz, wezcie mnie – zamruczala zmyslowo
Mariusz podszedl do niej odwaznie, przystawil swojego olbrzyma do dziurki mojej kobiety, chwile go nakierowywal i….Aooaaach! – rozlegl sie przeciagly jek, wszedl w jej sliska i mokra cipke jednym pchnieciem. Pomyslalem, ze nigdy gdy ja w nia wchodzilem tak nie jeczala. Nie ruszal sie na razie, i znow pchnal przytrzymujac sobie talie mojej zony, odchylajac sie do tylu, tym razem zaglebil sie w niej calkowicie co Ania oznajmila ponownym jekiem. Zaczal ja posuwac najpierw lekko, delikatnie, byl doswiadczonym dobrym kochankiem, zona cichutko pojekiwala. Niemrawe tempo w koncu sie skonczylo, kochanek mojej zony nabral impetu i dymal juz ja dosc mocno. W ogrodzie rozlegly sie miarowe odglosy uderzenia ledzwi i jader Mariusza o posladki Ani, oraz jeki i krzyki dobrze rznietej kobiety. Zespolili sie razem w tym szalonym, zmyslowym tancu, zona znakomicie wspolpracowala z kochankiem, gdy on ja pchal, jej pupcia wychodzila sprawnym ruchem bioder naprzeciw jego kutasa.
Zgrali sie doskonale, kochanek mojej zony posuwal ja z impetem i sila, oddychal ciezko, ale wypity alkohol przedluzal ten i tak juz dlugi stosunek. Aaach, Aaaach, Aaaach, Ooooch, jeczala Ania gdy jego duzy penis penetrowal jej ciasna cipeczke, a kochanek nie przestawal rznac. Do tej pory przytrzymywal zone za biodra i talie, ale teraz zmienil taktyke i zlapal ja reka za kark i unieruchomil i zaczal pieprzyc ja z wieksza sila. Wychodzil z nie prawie caly i z powrotem wjezdzal w nia po sama nasade. Jak on tak dlugo moze wytrzymac. Po kazdym takim szybkim, glebokim i silnym wsadzie zona donosnie wykrzykiwala swoja rozkosz. – Dobrze Ci tak? – pytal – Tak, dooobrze, rznij mnie dalej ooo taaaak!!! – odpowiedziala. Sadzilem, ze swoim zaganiaczem przerznie ja na pol, ale ona byla w takiej ekstazie w jakiej nigdy wczesniej jej nie widzialem, a on najwyrazniej dawal jej rozkosz jakiej dawno, albo nigdy przedtem nie zaznala. Nagle przycichla na chwile, doskonale widzialem ze zaraz wybuchnie w niej zar, i tak sie stalo, finiszowala glosnym dlugim krzykiem, doswiadczony Mariusz nie zwalnial tempa. Pochylone cialo wygielo sie luk, piersi wyrzucila jednym gwaltownym ruchem do przodu, podczas orgazmu wydawaly sie jeszcze wieksze, twardsze, pieknie sterczaly do przodu. Tak wygieta z dlonia Mariusza trzymajaca ja jak jakas suke za kark przezywala dalsze spazmy, zapomniala juz o wszystkim liczyl sie tylko jej kochanek ktory dalej popychal ja w ciasna i mokra cipke.
Nie miala juz sily utrzymac sie na rekach i opadla na lokcie, jej piersi dotykaly teraz prawie blatu od stolu. Mariusz przestal na chwilke i uniosl jej prawa nozke i zgieta w kolanie polozyl na stole. Stala teraz tylko na lewej nodze, oparta na lokciach z piersiami lekko dotykajacymi stolu, z wypieta pupa i ugieta noga na stole. Jej kobiecosc byla wyeksponowana teraz calkowicie, i wystawiona na jeszcze glebsza penetracje. Zlapal ja za talie i zaczal znow pieprzyc. Tym razem nie silowo, ale technicznie, to plytko, to gleboko, tylkiem krecil kola, widok byl niesamowity i sluchowisko nie byle jakie. Nie pieprzyl jej tak dlugo, moze kilka minut, zmeczony w koncu wyszedl z niej.
- Teraz Ty, Adam, bo widze ze nie mozesz sie doczekac. – powiedzial zmordowany Mariusz
Adam ochoczo zblizyl sie do mojej zony. – Chcesz poczuc teraz mojego twardziela? – spytal. Nie odpowiedziala, tylko z usmiechem przytaknela glowa. Pozostawala w takie pozycji w jakiej zostawil ja Mariusz i czekala na nastepnego kutasa, aby sie z nim zmierzyc.
- Obroc sie na plecy, tak zeby nozki zwisaly Ci swobodnie – powiedzial podchodzac. Zrobila jak prosil, gdy podchodzil doswiadczona juz w wielu bojach Ania, rozchylila szeroko nogi unoszac je ugiete w kolanach na wpol wysokosci. Podszedl i wjechal w jej dymana chwile wczesniej dziurke, zlapal za lydki unoszac nogi jeszcze wyzej. Jego wejscie skonczylo sie glosnym Aaaach, jego zaganiacz byl wiekszy od poprzednika. Rece odrzucila do tylu, w pelni sie mu oddajac. Adam rznal ja zafascynowany widokiem pieknej kobiety wijacej sie pod jego pchnieciami, szalejacej z rozkoszy, jej jedrne piersi mimo tego ze lezala na plecach tkwily w gore i za kazdym pchnieciem przeslicznie falowaly. Zdrowo rznieta zona jeczala, Adam co rusz zmienial kat natarcia, zmieniajac sobie ulozenie jej rozchylonych na boki nog. To jedna noge trzymal na ramieniu drugiej pozwalal swobodnie zwisac, to obydwie nogi zarzucal na ramiona, to przytrzymywal jej zgrabne nozki ugiete pod kolonami i rozrzucone na boki, raz specjalnie, zeby poczuc ciasnote jej cipki zlaczyl je razem trzymajac mocno, aby ponownie je rozchylic.
Ooooh…uuuh, jak dobrze, za kazdym pchnieciem z jej ust wydobywal sie okrzyk rozkoszy. Pieprzyl moja zone jak fachowiec, a ona oddala mu sie pelni, rozkoszowala sie jego dlugoscia i sila. Dymal ja teraz tak, ze trzymal rece na biodrach mojej kobiety, a rozchylone na boki nogi trzymaly sie na wpol w gorze na jego przedramionach i od czasu do czasu siegal jej piersi. Moja zona jeczala coraz glosniej, jej cialo z rozkoszy bylo wygiete teraz w luk, naprezone, zblizal sie kolejny orgazm. Adam widzac jej rozkosz, przyspieszyl aby zmaksymalizowac jej doznania, w koncu jej cipka zaczela pulsowac na jego kutasie, orgazmowala, rozlegl sie krzyk doprowadzonej do orgazmu kobiety. Adam dalej ja pieprzyl, krzyk mojej kobiety przeszedl juz w jednostajny jek.
- Adam, trzeba jej zatkac usteczka, zaraz pobudzi caly dom! – smial sie Mariusz.
Przerwal i wyszedl z niej, powiedzieli jej zeby zeszla ze stolu i ukleknela na trawie. Po chwili moja zonka juz kleczala na ziemi bokiem do mnie. Oparla sie na dloniach i wypiela slicznie tyleczek i czekala na swojego kochanka. Adam ukleknal za nia, przymierzyl i znow znalazl sie w jej rozkosznej dziurce. Mariusz podszedl do niej z przodu, takze ukleknal, Ania nie czekajac, sama wziela jego penisa do buzi. Zaczeli ja posuwac na dwa baty, wydawala z siebie jeki, ale stlumione juz kutasem Mariusza. Gdy jeden wsadzal jej od tylu, ona nadziewala sie wtedy ustami na penisa drugiego z nich. Jest bardzo rozgrzana, Adam wpycha jej czlonka az po sama nasade, drugi czlonek w jej ustach rytmicznie znika w jej kobiecych goracych ustach, piersi hustaja sie w rytmie w jakim jej wyznaczyli swoimi pchnieciami. Nie moge uwierzyc oczom, gdy moja zona oddaje sie tak zapamietale obcym facetom, i w dodatku bierze od nich rozkosz i sama ja tez daje. Tyleczek ma teraz tak seksownie wypiety, ze znajduje sie powyzej linii jej plecow, nogi ma lekko rozchylone.
Adam, zeby posuwac ja z wiekszym impetem, kleczy teraz na jednej nodze, a druga ugieta w kolanie postawil na ziemi. Zdecydowanie zwiekszyl tym obroty i doznania mojej kobiety. Zgrali sie idealnie, rznieta kobieta i dwoch mezczyzn, penis Mariusza ktory na poczatku wyskakiwal czasami z jej ust, teraz caly czas pozostaje gleboko w jej buzi. Penis Adama wchodzi i wychodzi, wchodzi i wychodzi z jej slodkiej dziurki, moja kobieta jeczy w ekstazie. W koncu Adam zaczyna dyszec, lapie Anie mocno za biodra i przez chwile pieprzy ja bardzo szybko, zeby w glosnym dlugim westchnieciem finiszowac. Posuwa ja jeszcze i pompuje w nia sperme, ona czujac jak cieple gorace nasienie zalewa jej cipke, wypuszcza z ust drugiego kutasa i momentalnie dochodzi razem z nim. Adam wyciaga z niej swojego zaganiacza i strzela jej jeszcze ostatkami na pupe. ????ona dochodzi do siebie po orgazmie, zmeczona, ale bierze z powrotem do ust penisa Mariusza. Ssie i ciagnie ze zdwojonym zaangazowaniem, z jej cipki na uda wyplywaja struzki spermy. To co miala na pupie, swoim stygnacym kutasem Adam rozciera i wciera w nia jak balsam.
Po chwili rowniez Mariusz dochodzi w ustach mojej zony, wyrzutem bioder wbija sie jeszcze glebiej. Jest tego tak duzo, ze nie nadaza polykac, a wypelniona penisem buzia nie miesci takiej ilosci spermy, ktora zaczyna jej wyplywac kacikami ust. Wypuszcza w koncu penisa z ust, ktory dalej jeszcze wystrzeliwuje ze trzy razy na jej biust, z ust po szyi ciagna sie strugi spermy. Jest rozogniona, rozpalona ale i solidnie zerznieta, zaspokojona. Dotyka swoich piersi i rozmazuje na nich cieple nasienie swojego kochanka, jej opalone umazane sperma nagie cialo, lsni w swietle przybasenowych swiatel…
Hello there, You should Register Now to browse forum as a registered member, It's Free :)
Wątek: Basen i party
LinkBack
Narzędzia wątku
Typ wyświetlania
Podobne wątki
VA - Best of Party Songs - Party Party Vol 5 (2004)
Basen / Swimming Pool - Der Tod feiert mit (2001) Lektor PL
Krzysztof Choinski - Podswietlany basen w zlotych ramach
Basen
Basen - Swimming Pool (2001)
Zasady na forum
Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Search Engine Friendly URLs by vBSEO 3.6.0
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski support vBulletin